Kosmetykowy zawrót głowy

Kosmetyki stały się jedynymi z najczęściej kupowanych produktów – oprócz, oczywiście, artykułów spożywczych. W każdym sklepie, nawet najmniejszym wiejskim sklepiku, bez problemu można kupić przynajmniej podstawowe produkty kosmetyczne. I może tak powinno zostać, że kosmetyków jest ograniczona ilość? Bo, kiedy ktoś wchodzi do drogerii z zamiarem zakupu jakiegoś konkretnego produktu, to i tak trafia na łamigłówkę do rozwiązania. No bo jak tu wybierać w dziesiątkach kremów do twarzy, kiedy jeden odmładza, drugi rozświetla, trzeci matuje, czwarty ujędrnia, piąty redukuje zmarszczki, szósty odżywia, siódmy niweluje rozszerzone pory, ósmy eliminuje rozszerzone naczyńka, dziewiąty łagodzi podrażnienia i tak dalej. Klient staje przed ogromnym dylematem, co wybrać w takiej sytuacji, bo przecież każdy chciałby mieć skórę odmłodzoną, rozświetloną, ale nie świecącą, jędrną, bez zmarszczek, odżywioną, z zamkniętymi porami, bez pękających naczyniek i podrażnień. To samo dotyczy szamponów, balsamów, odżywek, maseczek i to nie tylko do twarzy, ale do całego ciała. Dzisiaj naprawdę trudno kupić dobry kosmetyk, bo nie dość, że trzeba wybierać między różnymi markami i cenami, to jeszcze w jednej kategorii występuje tyle możliwości, że aż kręci się w głowie! Nie inaczej sprawa przedstawia się z kosmetykami do makijażu – od razu rodzi się pytanie, czy na przykład chcemy mieć rzęsy pogrubione czy wydłużone. Może lepiej było kiedyś, kiedy do wyboru były ze trzy kremy i trzy kolory szminki?

Designed for canvas art in Collaboration with Top radio stations and corporate offices and motivational quotes